Artykuły na: Obszar Kadrowy

Zaciąganie czasu z innej doby

Zaciąganie czasu z innej doby, co to znaczy i dlaczego tak jest?


System rozlicza czas pracy w odniesieniu do doby pracowniczej (24h od startu pracy), a nie do daty kalendarzowej.

Dlatego w niektórych przypadkach część pracy z kolejnego dnia może zostać uwzględniona w tej samej dobie pracowniczej co poprzednia zmiana.


W niektórych sytuacjach system inEwi może wyglądać tak, jakby część godzin została „przeniesiona” lub „zaciągnięta” do innej doby niż ta, w której faktycznie pracownik pracował.

To nie jest błąd. Wynika to z przepisów dotyczących doby pracowniczej oraz sposobu kwalifikowania pracy wykonanej w przestrzeni międzydobowej.


Czym jest doba pracownicza?


Doba pracownicza to kolejne 24 godziny liczone od momentu rozpoczęcia pracy przez pracownika zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy.


To oznacza, że doba:

  • nie zaczyna się o 00:00
  • tylko zaczyna się w godzinie startu zmiany.


Podstawa prawna: art. 128 § 3 pkt 1 Kodeksu pracy.


Skąd bierze się „zaciąganie czasu z innej doby”?


Bo w praktyce doby pracownicze nie zawsze „sklejają się” bez przerw.


Między dobami mogą występować tzw. przestrzenie międzydobowe, czyli godziny, które:

  • nie należą już do poprzedniej doby pracowniczej,
  • a jednocześnie nie należą jeszcze do następnej.


Gdy pracownik wykonuje pracę „w tej przestrzeni”, system musi ją zakwalifikować zgodnie z zasadami KP, a nie tylko przypisać do dnia kalendarzowego.


W praktyce użytkownik odbiera to jako: „system zaciąga czas z innej doby”.


Przykład, który najczęściej robi zamieszanie


Grafik:

  • Poniedziałek: 14:00-22:00
  • Wtorek: 06:00-14:00


Między zmianami jest:

  • od 22:00 do 06:00 = 8 godzin (tu wystąpi jeszcze osobny alert odpoczynku 11h)


Ale ważniejsze jest to, że:


Doba pracownicza z poniedziałku trwa:

  • od 14:00 (pn) do 14:00 (wt)


Czyli wtorkowa zmiana 06:00–14:00 wpada do tej samej doby pracowniczej.


Efekt: praca z wtorku (06:00–14:00) jest „rozliczeniowo” powiązana z dobą poniedziałkową.

I nazywane jest „zaciąganiem czasu z innej doby”.


Przykład „prawidłowy” z 11h, ale nadal mieszający


Czasami ktoś mówi: „Jest 11 godzin przerwy, więc wszystko OK!”, nadal może dojść do problemu doby.


Grafik:

  • Poniedziałek: 18:00–22:00
  • Wtorek: 09:00–17:00


Przerwa:

  • 22:00 do 09:00 = 11 godzin


Ale doba pracownicza:

  • od 18:00 (pn) do 18:00 (wt)


Wtorkowa praca 09:00-17:00 wpada w dobę poniedziałkową, więc system może pokazać naruszenie doby/pracę w przestrzeni międzydobowej.


Co to oznacza dla ewidencji?


To, że:

  • godziny w raporcie mogą być klasyfikowane nie tylko wg daty kalendarzowej
  • rozliczanie nadgodzin może wynikać z przekroczeń w ujęciu dobowym / średniotygodniowym
  • praca „w przestrzeni międzydobowej” może powodować inne konsekwencje rozliczeniowe


W interpretacji (stosowanej w praktyce rozliczeń):

  • praca w przestrzeni międzydobowej przy pełnym etacie jest kwalifikowana jako nadgodziny średniotygodniowe, a nie „dobowe” (czyli nie działa tu klasyczna norma 8h/dobę).


Co zrobić praktycznie, żeby unikać takich sytuacji?


Jeżeli chcesz ograniczyć przypadki „zaciągania” i alertów:

  • unikaj układania zmian typu popołudnie - rano
  • dbaj o to, aby start kolejnej zmiany następował po zakończeniu doby pracowniczej poprzedniej zmiany
  • kontroluj alerty w planowaniu grafiku (bo to jest najtańszy moment na korektę)

Aktualizowane na: 16/01/2026